Kilka lat temu zgłosiła się do mnie studentka trzeciego roku, która przyszła na konsultację z jednym zdaniem: „Mam napisać rozdział o reedukacji chodu i nie wiem, od czego zacząć”. Miała trzy zakładki w przeglądarce, dwa skserowane artykuły i termin oddania w poniedziałek rano. Usiedliśmy nad kartką i rozpisaliśmy weekend godzina po godzinie. W poniedziałek miała dwadzieścia dwie strony surowego tekstu, który po korekcie stał się najlepiej ocenionym fragmentem jej pracy. Ten artykuł jest w gruncie rzeczy zapisem tamtego planu, dopracowanym przez kolejne roczniki dyplomantów.
Od razu zaznaczę, czego tu nie znajdziesz: magicznej metody na napisanie pracy bez czytania. Reedukacja chodu w fizjoterapii to temat, w którym literatura jest obszerna, a promotorzy bywają wymagający właśnie dlatego, że materiału nie brakuje. Znajdziesz natomiast konkretną sekwencję działań — od piątkowego wieczoru po niedzielny wieczór — która sprawia, że nie zmarnujesz dwóch dni na przeglądanie przypadkowych stron.









